Music ♥

niedziela, 6 grudnia 2015

Rozdział 2 Właściwa nagroda

Obudziłam się w wyśmienitym humorze. Tuż po przebudzeniu powędrowałam do łazienki by wziąć prysznic i przygotować się na dzisiejszy dzień. Po dłuuugich 15 min wyszłam z niej i skierowałam się w stroję garderoby.Wybrałam z niej to:
Popatrzałam na zegarek 6:25, czas wychodzić. Szybko popsikałam się perfumami, poprawiłam włosy i byłam gotowa. Autobus przyjechał pod mój dom 6:35 spokojnie mogłam jeszcze wejść na IG i na fb przed przyjazdem autobusu. Wstawiłam na IG takie zdjęcie
z podpisem "Nowy dzień :) Już prawie dorosła:*"
Od razu Eryk, Kuba i Veronica polubili. Zanim schowałam telefon przyszedł do mnie sms z nieznanego numeru (przecz na polski)-"Dzisiaj otrzymasz swoją właściwą nagrodę". Co to miało znaczyć? odpisałam bez wahania " To znaczy kiedy?". Nie musiałam długo czekać na odpowiedź " Po południu, zanim się obejrzysz będziesz ją miała". Kolejne niezrozumiałe sms-y. Czy ktoś mnie wrabia? Robi sobie żarty z tym konkursem i nagrodą? Autobus po mnie przyjechał a ja postanowiłam posłuchać się nieznajomych sms-ów. Wsiadłam i do zakończenia dnia w szkole nie wracałam do tych sms-ów. Jedynie wspomniałam Erykowi i Veronice że dostałam sms o dzisiejszej nagrodzie. Ucieszyli się i mówili że to będzie coś dużego. Wróciłam do domu zastanawiając się co to będzie za nagroda. Przywitałam się z mamą która przygotowywała obiad
-Pięknie pachnie, co to?-zapytałam kładąc torbę na blacie
-To krewetki w sosie z pomidorów ogórków i prażonych pancerzów homara, na drugie jest homar jak byś chciała-odpowiedziała mi moja rodzicielka
-A tata wrócił już z pracy? Czy dzisiaj miał pracę w biurze?-zapytałam biorąc sok pomarańczowy z lodówki
-Ma dzisiaj wolne ale wiesz ciągle ktoś do niego dzwoni-spojrzała na mnie i wróciła do gotowania
Wpadałam na pewien pomysł
-Może spędzimy dzisiaj taki rodzinny dzień no wiecie filmy, zdjęcia, dobre jedzenie, wspominanie dawnych czasów?-uśmiechnęłam się
-Świetny pomysł-odpowiedziała- idź zawołaj tatę na obiad-poleciła mi
-Już lecę-powiedziałam i tak zrobiłam
Gabinet taty znajdował się tuż obok mnie więc nie miałam większego problemu by go zawołać. Po obiedzie razem z rodzicami spędziłam wspaniały dzień, wspominaliśmy opowiadali o swoim dawnym życiu, śmialiśmy się w najlepsze, w między czasie dostałam sms od Eryka: "Chcesz spotkać?" Ja bez wahania odpisałam" Jasne, gdzie?" On odpisał"W naszym miejscu" Spytałam się rodzicom czy mogę wyjść a oni że tak już dość z nami spędziłam czasu i posprzątają po kolacji. Ja mocno ich uściskałam i wyszłam z domu słuchając mojej ulubionej piosenki "El Perdon". Oprócz futbolu moją wielką pasją była muzyka i fotografia. Doszłam na miejsce i przywitałam się z Erykiem i ekipą. Gadaliśmy o wszystkim i o niczym głównie o szkole itd..... Wróciłam do domu ok 21. Weszłam do swojego pokoju i wzięłam do ręki Ipad. Zobaczyłam że ktoś do mnie napisał. Jakiś nieznajomy. Wiadomość była napisana po hiszpańsku.Odpisałam: hej kim jesteś?
On odpisał 
Nikim ważnym, zwykłym chłopakiem
To nic mi nie mówi.... Skąd jesteś?
Z Europy :D 
Ja też :D a tak serio?
Cieplejsze klimaty, Hiszpania
uuuuu :* Też chciałabym tam być a co dopiero mieszkać.... :*
Jak chcesz to przyleć do mnie :* Chętnie cię poznam :)
Nie mam takich funduszy by tak zafundować sobie podróż do Hiszpanii.. a z jakiego regionu?
z Barcelony :* 
Jejku.... :'(
Ej.... nie bądź smutna jak chcesz mogę pomóc ci się dostać do mnie :D
Nie byłabym wstanie oddać ci tych pieniędzy... 
Pieniędzmi się nie przejmuj :D 
Jeśli by to się spełniło to byłabym ci wdzięczna do końca życia :*
W takim razie chciałbym poznać twoje hobby i pasje :D
Nie wiem... Mama uczyła uczyła mnie by nie ufać nieznajomym ...>>>
Nie jestem obcy wiesz skąd jestem i gdzie mieszkam to chyba znaczy że nie jestem obcy co nie?
No to jest nią piłka nożna, ostatnio wygrałam konkurs i ostatnio z nagrodą jest zamieszanie bo ciągle czekam a miała się dzisiaj do mnie odezwać. Wracając to tak piłka to moja pasja, jestem dziewczyną ale moim drugim domem jest boisko, dziewczyna chodzi na zakupy z przyjaciółkami i tak jest ale większość swojego czasu spędzam z chłopakami na boisku albo w parku. Tyle powinno ci starczyć :D
A ulubiony klub?
FC Barcelona ♥
A ulubiony piłkarz? Jak myślisz kto jest obecnie najlepszy na świecie?
Leo Messi oczywiście ♥ Ulubionego nie zdradzę :*
Szkoda....>>> 
A ty mi coś o sobie opowiedz :*
Co mam opowiadać, obecnie mieszkam w Barcelonie ale pochodzę z Brazylii. Jestem piłkarzem i gram w miejscowym klubie:) To powinno ci wystarczyć :*
Ja ci więcej napisałam ! :*
Powinnaś się domyślić kim jestem :D
Nie wiem kim jesteś :* Daj wskazówkę
Gram w twoim ulubionym klubie , jestem przyjacielem Leo Messiego :* 

Nie mogło to do mnie dojść. Upadłam na łóżko z Ipadem w ręku i myślałam co odpisać. Doszło do mnie że tym kimś "nieznajomym" jest Neymar. Ten wielki Neymar mój ulubiony piłkarz w Barcie i przyjaciel Leo. Czemu od razu się nie ujawnił Chciał mnie wkręcić czy co?
Po dłuższej chwili musiałam odpisać
Neymar :* 
Co tak długo? Nie mogło to do ciebie dojść? :*
Czemu  nie przyznałeś się od razu?
Po co? Przecież to by nic nie zmieniło :* Napisałem ci że jestem zwykłym chłopakiem:D
Ale nie pisałabym ci tak wszystkiego prosto z mostu...
Właśnie o to chodzi, chciałem poznać bliżej fanów i się udało:)
Tak, nie mogłam pojąć że właśnie do mnie napisałeś :*
To jak tam konkurs odezwała się nagroda?
Nie jeszcze nie :/ Chyba wogule nie ma żadnej nagrody
Znowu nie kojarzysz prawda?
Czego nie kojarzę?

Znowu coś do mnie dotarło. Była godzina 16:30 i pisałam z Neymarem...... czy on jest tą nagrodą? Czy pisanie z nim jest tą nieznajomą nagrodą? To całe ukrywanie się i wgl....Poznawanie fanów....akurat... To było dla zwycięzcy by poznał ambasadora tego konkursu...

To ty jesteś tą nagrodą prawda?
Tak :* Miło co nie?
Znowu nic nie powiedziałeś o tym...
Miałbym ci psuć niespodziankę w poznaniu mnie? Nie :D
Ta cała rozmowa to dla zwycięzcy konkursy czyli dla mnie >>>> Serio nie skojarzyłam a co wstyd mi się przyznać nie dowierzałam że z tobą piszę
Mówiłem że chciałbym poznać fanów bez tego że jestem Neymar i wgl.... :D
ja ci tu mówiłam o swoich marzeniach a ty wiedziałeś czego chcę prawda?
Przed napisaniem do ciebie musiałem dowiedzieć się o tobie jak najwięcej, hobby, marzenia i inne :*
 Co ty szpieg jesteś czy   co? :D
Poprosiłem twoich przyjaciół by opowiedzieli mi o tobie jak najwięcej i by nic nie mówili kto jest tą nagrodą :*
Zdrajcy....*.*  I często tak piszesz z fanami? a tak powiedzieli ci wszystko?
Wszystko :*  Donośnie co lubisz i tak ogólnie. Jesteś zwycięzcą więc wyjątek :* Jesteś jedyna z poza grona moich przyjaciół z którymi tak normalnie piszę *.*
Chciałabym zobaczyć cię na żywo i poznać :* 
Pisałem że mógłbym to uczynić :* Kiedy chcesz:*
A ja pisałam że nie mam takich funduszy ;/
Uwierz że możesz i tak się stanie :*
Cały ty taki pozytywny *.*
Może możliwość spełnienia tego marzenia jest bliżej niż ci się wydaje?   
Nie, może kiedyś :D
Uwierz w nie :* Są na wyciągnięcie ręki :* Ja muszę lecieć na trening :* Pa :* I weź przemyśl moje słowa :*
Ciągle wierzę :* Oki :* Odezwij się w wolnej chwili :* Przemyślę :*

Odczytał ale wiedziałam że jechał na trening więc nie odpisze :). Była to najlepsza nagroda jaką mogłabym dostać. Neymar...... rozmowa z nim była taka na luzie jak przyjaciel z przyjaciółką. Zaczęłam krzyczeć jak szalona  Mój idol !Oprócz Leo który jest z innej planety  Oznajmiłam Veronice i Erykowi na czacie że Neymar jest tą nagrodą a właściwie rozmowa z nim  Oni zaczęli świrować i różne dziwne rzeczy. Wypytywali mnie o czym z nim pisałam i a ja im przypomniałam że sami z nim pisali i powiedzieli o mnie wszystko . Oni zdziwili się bo nic takiego nie zrobili. Ja im powiedziałam że Neymar ukrywał się i na pewno też do nich napisał i wypytywał się. Oni śmiali się i nie dowierzali tak jak ja w momencie kiedy do mnie doszło że piszę z Neymarem. Pogadaliśmy chwilę i zeszłam na kolację bo mama nie wołała. Zjadłam i poszłam do Veronici, namówiłam ją na zakupy. Spędziłyśmy razem resztę dnia. Wstawiłam zdjęcie na IG:

 Z dopiskiem " Na zakupach,szczęśliwa z jej obecności". Polubiła Veronica i skomentowała " Ja także z twojej :*". Rozeszłyśmy się do siebie ale tuż po minięciu jej domu zadzwoniła do mnie i aż do 2:00 gadałyśmy. 
***Rano***
Do szkoły przyjechałam normalnie jak zawsze. Miałam w-f i pani mówiła że zagramy w piłkę nożną. Oczywiście chłopki chcieli mnie ale ja uznałam że ja będę wybierać z Erykiem. Moja drużyna wygrała. Chłopaki pogratulowali mi z szyderczymi uśmiechami na twarzach
-Wiesz czemu wygrałaś?-zapytał Kuba?
-Bo moja drużyna była lepsza-odpowiedziałam
-Nie, mylisz się bo Eryk dał ci wygrać-zaśmiał się a ja go zgromiłam wzrokiem
-Nie mógłby....-zgrzytałam zębami
Śmiał się jak opętany a ja nie mogąc się powstrzymać poleciałam do Eryka.
-To prawda że dałeś mojej drużynie wygrać?-zapytałam zła
-Nie..... kto ci tak wmówił?-powiedział ubierając koszulkę
-Kuba powiedział że dałeś mi fory...-usiadłam w ich szatni
-Nie no coś ty wrobił cię, przecież jesteś lepsza niż jakikolwiek chłopak w tej klasie-uśmiechnął się- sam jeszcze gadał że zrobi ci kawał mówiąc o tym że dałem ci wygrać-pokazał ręką byśmy wyszli z szatni
-Już myślałam-zaśmiałam się
Dogoniłam Veronicę na korytarzu. Opowiadałam jej jeszcze o tej rozmowie gdy zobaczyłam że jakiś chłopak siedzi na ławce przed klasą od hiszpańskiego naszej klasy. Zbytnio nie obeszło mnie kto to jest więc szłyśmy dalej dopiero jak wstał i podszedł bliżej zaczęłam go kojarzyć.
-Ty on idzie do ciebie-zaśmiała się Veronica
Obróciłam się by zobaczyć czy ten ktoś może idzie w stronę kogoś innego ale Veronica się nie myliła uśmiechał się i szedł w naszą stronę. Wraz z przybliżającymi się metrami coraz wyraźniej kogoś mi przypominał. W końcu był na tyle blisko bym mogła zobaczyć kim tak naprawdę jest. I wtedy już wiedziałam spojrzałam znacząco na Veronicę a ona uśmiechnęła się i wzruszyła ramionami. To był Jota, brat Neymara - tak wyjaśniłam to mojej przyjaciółce. Złapałam się za głowę bo co on tu robi? Czeka na dziecko aż wyjdzie z klasy? Nie to by było śmieszne. Podszedł do mnie i zaczął mówić z uśmiechem na twarzy ( rozmowa po hisz.)
-Hej-przywitał się
-Hej...?-spojrzałam na niego dziwnie
-Neymar mnie po ciebie przysłał, chcę byś przyjechała do niego-powiedział i poszliśmy w stronę głębszego korytarza
-Nie no nie wrabiajcie mnie, serio? Jota? Ten Jota? Co ty tu robisz? Neymar wysłał ciebie.... po mnie....-milion pytań
- No tak wysłał mnie po ciebie, miło mi-uśmiechnął się do mnie
- Pisałam mu że nie mam takich funduszy i nie mam jak przylecieć-westchnęłam
-Nalegał bym przywiózł cię do siebie i wspomniał że funduszami to on się zajmie
-Ale szkoła i wgl.....-usiedliśmy na ławce
-Szkoła już wie  że cie nie będzie 2 tyg tylko teraz twoi rodzice muszą się zgodzić i możemy jechać
-Neymar uparł się byś nie wracał beze mnie?-zaśmiałam się
-Tak-odwzajemnił śmiech
-No to jedźmy do rodziców-wstałam i skierowaliśmy się na parking gdzie stało Białe Audi A4 B9. Oniemiałam i przetarłam oczy
-Neymar - powiedzieliśmy oboje w śmiechu
Wsiadłam do auta i włączyłam radio. Jota nic nie rozumiał ale ja mu tłumaczyłam. Dojechaliśmy i czekała mnie przekonująca rozmowa z rodzicami.

               
     
  
  
     

1 komentarz: