Przeczytajcie to co jest na dole :*
"Jeśli nie chcesz ufać grawitacji, jeśli nie planujesz nic na dłużej i nie wiesz jaki mamy dziś dzień tygodnia, niezmiernie dobrze cię widzieć"
Był to niesamowity pokaz, wielkie show w świecie mody. Miejsce pękały w schwach, nie było miejsca na nie inne uczucia niż oczarowanie i magia. Gdy pokaz się skończył, obecni widzowie zaczęli rozmawiać o kolekcjach. Był niesamowity gwar i błysk fleszy bo wdarli się paparazzi. Mieliśmy plan wyjścia jednak głos z tyłu pozwolił wprowadzić mnie w zakłopotanie.
-Montez!-krzyczał donośny głos- czekaj Celia!-usłyszałam znany akcent, dość południowy, jeszcze bardziej Argentyński niż mój i Leo. Gdy się odwróciłam nie wierzyłam własnym oczom. Na początku nie poznałam jej ale gdy tylko przybliżyłam się do niej dostrzegłam w niej znajomą twarz.
-Maite?...-rzuciłam znajome imię w jej stronę
- a kto inny-powiedziała mocno mnie przytulić
- minęło tyle lat...-powiedziałam puszczając Argentynkę
Maite była moją kuzynką, najlepszą kuzynką. To dzięki niej poznałam Diego, ona także przez jakiś czas się w nim podkochiwała ale gdy wyjechał....sama nie wiem ale prędzej czy później przesłucham ją. Nie no zamieniam się w Veronicę normalnie.
- wypiękniałaś powiem ci, nie masz już blizn-oglądała moje dłonie
-Maite...-zaśmiałam się- jesteś dorosła a wciąż zachowujesz się jak ta mała dziewczynka z Rosario-pokręciłam głową ze śmiechem- i nie wiedziałam że chcesz zostać modelką-powiedziałam zachwycona- to ty wyszłaś prawda? W tej ostatniej sukience?-pytałam wciąż nie wierząc że spotkałam ją po 10 latach nie widzenia się.
- miałam pójść jako przed ostatnia ale koleżanka się rozchorowała i poszłam jako ostatnia-dodała z wielkim uśmiechem- ty też mogłabyś nią być! Choć pokażę ci wszystko-zanim dała mi coś powiedzieć wciągnęła mnie za kulisy pokazu. Co za dziewczyna.Taka była właśnie Maite, żywiołowa i szybka we wszystkim co robi. Wciąż miała swój temperament, widziałam to po jej krzykach gdy przechodziłyśmy z pomieszczenia na pomieszczenie. Zgaduje że była tu już bardzo znana. Pokazywała mi wszystko, od garderoby po najmniejsze szczegóły ubiorów. Po kilku biegach byłyśmy tuż przed wejściem na wybieg.
- teraz twoja kolej, mnie już widziałaś jak chodzę-dodała znikając na chwilę-masz się przejść!-krzyknęła z oddali
Pomrukiwałam coś pod nosem gdy silne ręce wepchnęły mnie na scenę. Nie pozostało mi nic jak tylko dokończyć swoje przejście i szybko zabić Maite za to co zrobiła. Oczywiście cała moja grupka przyjaciół była najpierw zdziwiona a później wiwatowali mi, szczególnie brunet. Przyjaciółki poruszały śmiesznie brwiami za co pokazałam im puknięcie w czoło. Nie to że jakoś specjalnie się popisywałam ale próbowałam naśladować przejście kuzynki. Podnosząc wzrok widziałam że tam stoi i mnie bacznie obserwuje. Uśmiechnęłam się do niej sarkastycznie a to mnie szturchnęła ramieniem jak tylko zakończyłam swoje przejście.
-byłaś jak ja-powiedziała lekko się krztusząc
Zaśmiałam się nie wierząc w to
- nawet nie dorastam ci do pięt-machnęłam rękami- ale fajnie że dałaś mi szansę się tutaj znaleźć-dodałam przytulając Maite. Kuzynka ciepło się uśmiechnęła i odwzajemniła mile gest. Puściłam ją szybciej i zaciągnęłam do grupki przyjaciół, gorąco na mnie wyczekujących po tym co zobaczyłam.Wyczekiwali mnie. Gdy tylko ujrzeli nieznaną twarz spojrzeli na mnie
-poznajcie moją kuzynkę Maite-powiedziałam uśmiechając się do nich
-Maite poznaj moją rodzinę-pokazywałam kolejno na Leo Daniego- moje przyjaciółki, Veronica,Rafaella, Anto i Shaki-dodałam przedstawiając kobiety. Wszystkie mile przytulały Maite, szczególnie gdy stanęłam na Veronice.
- mi też tak miło was poznać-dodała roześmiana Argentynka
- widać że tu słynny Argentyński akcent się odnalazł-dodał Leo
Dziewczynie błysnęły oczy, uświadamiając sobie z kim rozmawia
- Maite, spokój-rzuciłam szybko- pamiętaj spokój
- daj mi spokój-machnęła ręką- gadam z bogiem futbolu-zakryła usta dłonią
W końcu to powiedziała, uważała tak odkąd zaczęła kopać piłkę i dodawało jej to otuchy że tym bogiem jest jej rodak. Leo oczywiście skromnie przez chwilę nic nie powiedział
- jesteś nim-pokazała zdziwiona palcem- Leo Messi!-pisnęła
Argentyńczyk podszedł do dziewczyny a ta szybko wpadła w jego uścisk. Leo pokazywał swoją wielkość nie tylko na boisku ale także poza nim. Łza mi się oku zakręciła gdy pojęłam wielkość "małego" Argentyńczyka. Maite kleiła się do niego przez dłuższą chwilę
- ona tak zawsze reaguje na piłkarzy?-spytał Dani
- przeważnie nie, ale Leo to wyjątek-powiedziałam z tajemniczym uśmiechem.
Dani wrócił do Joany, trącając mnie lekko ramieniem. Przedstawi mi Joanę? Nareszcie!.
-poznaj moją siostrzyczkę-zaczął śmiejąc się- Celie-dopowiedział Brazylijczyk
Kobieta podała mi wdzięcznie dłoń uśmiechając się ciepło- miło mi Celia-oddałam jej uścisk podchodząc do niej i przytulając ją czule. Zaskoczyłam ją tym gestem, Joana odwzajemniła tak samo
-to już jak się znacie...-szepnął Dani- może wybierzemy gdzieś się razem!-krzyknął do reszty
Kiwnęli szybko głowami i zaczęliśmy się zbierać. Maite zaadaptowała się kompletnie.
-my już lecimy-dodałam łapiąc za rękę mojego ukochanego
-już?-posmutniała od razu- długo zostajecie?-zapytała patrząc na mnie
Odsunęła się od nas znacząco. Widziałam po jej oczach że jest jej przykro.
-dopiero co was poznałam...dopiero co ponownie się zobaczyłyśmy...-głos jej się łamał
Zerknęłam na pozostałych
-gdy tylko będziesz chciała przyleć do Barcelony-dodałam podchodząc do niej- i co powiesz na to że oprowadzisz nas po Paryżu-zapytałam unosząc brew. Argentynka pisnęła i rzuciła mi się w ramiona
Mocno ja przytulałam, nie chciałam by czuła się samotna szczególnie dzisiaj gdy po 10 latach się zobaczyłyśmy.
- jesteś najlepsza-szepnęła mi na ucho- najlepsza na całym świecie-dodał swoje trzy grosze Neymar
Zarumieniłam się mimowolnie łapiąc za przeguby ciemnookiego. Maite zerknęła na mnie pytająco
- to jest...-chrząknęłam sama nie wiedząc czy mogę użyć słowa chłopak- mój Neymar-dokończyłam lekko zagryzając wargę
- miło poznać rodzinę Celi-uśmiechnął się w swoim stylu
- miło poznać kolejnego piłkarza-pisnęła kuzynka- jesteś wielki-krzyknęła- i jesteś z...z Celią...-zrobiła duże oczy- mi ciebie też miło poznać-dodała przytulając się do ciemnookiego
Maite była wielką fanką piłki nożnej i każdego znanego piłkarza.Brunet nie protestował także gdy poprosiła go o kilka zdjęć i kilka autografów z dedykacją. Przeciwnie sprawiało mu to ogrom radości i gdy tylko skończył musnął namiętnie moje usta.
- twoja kuzynka jest taka pozytywna-szepnął- do tego stopnia że przyleci na następny mecz Barcelony-zaśmiał się cicho - za to ty zaczarowałaś mnie swoim przejściem....-wychrypiał drażniąc mój organizm- moja gwiazda-szepnął muskając moją szyję
- mój wielbiciel-zaśmiałam się uroczo- mój ukochany-dodałam głaszcząc jego policzek
-Celia....-zaczął- jak już tu jesteśmy chciałbym zaprosić cię no wiesz...nie to że nalegam albo coś ale chodzi mi tu o spotkanie w tym mieście to znaczy w Paryżu i chcę.....
- czy ty mi proponujesz randkę?-zagryzłam cwaniacko wargę
Podrapał się po karku sprawiając wrażenie zakłopotanego
-tak-wyznał- zapraszam cię na dziś wieczór-dodał cicho przybliżając się do mnie-przyjmiesz moje zaproszenie?-zapytał z oczami pełnymi nadziei
- a mogłabym ci odmówić....?-spytałam albo stwierdziłam?....- no jasne że się zgadzam-powiedziałam muskając jego ciepłe wargi
- no to jesteśmy umówieni...-dodał splatając nasze dłonie razem
Czułam się jak w niebie. Mogę wszem i wobec obwieścić że oficjalnie zostałam zaproszona na randkę z Neymarem Da Silva Santosem.
****
Kochani....♥ To już 50 rozdział w moim wydaniu....♥ Nie mogę uwierzyć...czy to ja naprawdę to napisałam?....xD Tak♥ To już tyle że....sama nie wierzę♥ Dziękuje za 3,5 tysiąca wyświetleń! Jesteście najlepsi♥ Czy mogłabym prosić o więcej? Nie♥ Tylko o to byście byli ze mną do końca♥
Teraz wracając...i co myślicie o tym rozdziale?♥ Czekam na opinie♥
-poznaj moją siostrzyczkę-zaczął śmiejąc się- Celie-dopowiedział Brazylijczyk
Kobieta podała mi wdzięcznie dłoń uśmiechając się ciepło- miło mi Celia-oddałam jej uścisk podchodząc do niej i przytulając ją czule. Zaskoczyłam ją tym gestem, Joana odwzajemniła tak samo
-to już jak się znacie...-szepnął Dani- może wybierzemy gdzieś się razem!-krzyknął do reszty
Kiwnęli szybko głowami i zaczęliśmy się zbierać. Maite zaadaptowała się kompletnie.
-my już lecimy-dodałam łapiąc za rękę mojego ukochanego
-już?-posmutniała od razu- długo zostajecie?-zapytała patrząc na mnie
Odsunęła się od nas znacząco. Widziałam po jej oczach że jest jej przykro.
-dopiero co was poznałam...dopiero co ponownie się zobaczyłyśmy...-głos jej się łamał
Zerknęłam na pozostałych
-gdy tylko będziesz chciała przyleć do Barcelony-dodałam podchodząc do niej- i co powiesz na to że oprowadzisz nas po Paryżu-zapytałam unosząc brew. Argentynka pisnęła i rzuciła mi się w ramiona
Mocno ja przytulałam, nie chciałam by czuła się samotna szczególnie dzisiaj gdy po 10 latach się zobaczyłyśmy.
- jesteś najlepsza-szepnęła mi na ucho- najlepsza na całym świecie-dodał swoje trzy grosze Neymar
Zarumieniłam się mimowolnie łapiąc za przeguby ciemnookiego. Maite zerknęła na mnie pytająco
- to jest...-chrząknęłam sama nie wiedząc czy mogę użyć słowa chłopak- mój Neymar-dokończyłam lekko zagryzając wargę
- miło poznać rodzinę Celi-uśmiechnął się w swoim stylu
- miło poznać kolejnego piłkarza-pisnęła kuzynka- jesteś wielki-krzyknęła- i jesteś z...z Celią...-zrobiła duże oczy- mi ciebie też miło poznać-dodała przytulając się do ciemnookiego
Maite była wielką fanką piłki nożnej i każdego znanego piłkarza.Brunet nie protestował także gdy poprosiła go o kilka zdjęć i kilka autografów z dedykacją. Przeciwnie sprawiało mu to ogrom radości i gdy tylko skończył musnął namiętnie moje usta.
- twoja kuzynka jest taka pozytywna-szepnął- do tego stopnia że przyleci na następny mecz Barcelony-zaśmiał się cicho - za to ty zaczarowałaś mnie swoim przejściem....-wychrypiał drażniąc mój organizm- moja gwiazda-szepnął muskając moją szyję
- mój wielbiciel-zaśmiałam się uroczo- mój ukochany-dodałam głaszcząc jego policzek
-Celia....-zaczął- jak już tu jesteśmy chciałbym zaprosić cię no wiesz...nie to że nalegam albo coś ale chodzi mi tu o spotkanie w tym mieście to znaczy w Paryżu i chcę.....
- czy ty mi proponujesz randkę?-zagryzłam cwaniacko wargę
Podrapał się po karku sprawiając wrażenie zakłopotanego
-tak-wyznał- zapraszam cię na dziś wieczór-dodał cicho przybliżając się do mnie-przyjmiesz moje zaproszenie?-zapytał z oczami pełnymi nadziei
- a mogłabym ci odmówić....?-spytałam albo stwierdziłam?....- no jasne że się zgadzam-powiedziałam muskając jego ciepłe wargi
- no to jesteśmy umówieni...-dodał splatając nasze dłonie razem
Czułam się jak w niebie. Mogę wszem i wobec obwieścić że oficjalnie zostałam zaproszona na randkę z Neymarem Da Silva Santosem.
****
Kochani....♥ To już 50 rozdział w moim wydaniu....♥ Nie mogę uwierzyć...czy to ja naprawdę to napisałam?....xD Tak♥ To już tyle że....sama nie wierzę♥ Dziękuje za 3,5 tysiąca wyświetleń! Jesteście najlepsi♥ Czy mogłabym prosić o więcej? Nie♥ Tylko o to byście byli ze mną do końca♥
Teraz wracając...i co myślicie o tym rozdziale?♥ Czekam na opinie♥
Maite wydaje się być fajną dziewczyną. Szczerze to liczyłam na to, że Ney zaprosi Celię na randkę i teraz czekam na relację z niej. :D
OdpowiedzUsuńRandka! 💜 Już sobie ją nawet wyobrażam 😍
OdpowiedzUsuńNey i Celia są krótko razem, ale jej *_*
Liczę na coś więcej ze strony Ney'a na tej randce, bo lepszej okazji i miejsca mieć nie będzie 💜
Już sobie wyobrażam jak bardzo romantyczny będzie kolejny rozdział ^_^
Pozdrawiam i życzę weny :*